Yerbowa recenzja: Amanda Premium

Wnuczka Jana Szychowskiego z pewnością byłaby dumna, że jej imię znajduje się na paczkach mate od przeszło stu lat. Większość z Was zna pewnie czerwoną Elaboradę Con Palo i niebieską Sin Palo. Te łagodne w smaku i działaniu yerby są świetną propozycją dla początkujących, ale później zwykle znikają z listy zakupów.

Nowa Amanda Premium

Ta yerba, nieco mniej znana w rodzinie produktów plantacji La Cachuera, ubrana w granatowe kartonowe opakowanie gości dziś w naszej dużej, pracowniczej tykwie. Po otwarciu pudełka widzimy susz zapakowany w srebrzystą papierową torebkę. To miły gest, zwykle bowiem znajdujemy w tym miejscu plastik.

Amanda Premium zasługuje na nazwę nie tylko wyglądem opakowania

Susz jest aromatyczny i grubo cięty. Duże kawałki listków i gałązek wypełniają opakowanie. Pyłu praktycznie nie ma. Argentyńscy plantatorzy mają w zwyczaju odstawiać yerbę do leżakowania nawet na dwa lata. Ma to na celu między innymi pozbawienie liści mate dymnego zapachu i smaku pozostałego po suszeniu.

Wrażenia z picia

Po zalaniu mate wodą, teoria znajduje potwierdzenie w praktyce. W smaku wyraźnie czuć goryczkę wywołaną obecnością tanin i przyjemny smak suszonych liści ostrokrzewu. Dymu jednak nie czujemy. Szybko zorientowaliśmy się, że niezbyt mocny smak jest nieco zwodniczy, gdy trzeba było zrobić przerwę na kilka pompek. Wciąż nie jest to jednak moc znana nam z marek z Paragwaju, czy Urugwaju.

Łagodny smak i dobrze wyważona moc

Amanda Premium na tle pozostałych yerb tej marki, wyróżnia się jeszcze jedną cechą. Otóż można ją zalewać znacznie więcej razy. Po siódmym zalaniu napar wciąż ma ten przyjemny, dość wyraźny smak. Jest to również yerba nadająca się świetnie do dużych naczynek, bo grubo cięty susz nie zatka bombilli, a pęczniejące pod wpływem wody listki oddadzą więcej esencji do naparu. Jednocześnie picie tego samego zasypania przez kilka godzin nie owocuje nieprzyjemnymi skutkami nadmiaru kofeiny we krwi.

Komu przypadnie do gustu ta mate?

Granatowa Amanda przypomina w smaku klasyczne argentyńskie marki, jak Playadito, Pipore i Rosamonte. Podobnie, jak inne marki yerba mate, można ją znaleźć w naszym sklepie. Wystarczy skorzystać z tego odnośnika.

Ze względu na brak dymu jest to też dobry argument w dyskusji z osobami twierdzącymi, że yerba mate w smaku przypomina tytoniowy popiół.


Podziel
się

Komentarze

super04 grudnia 2019
Super

Skomentuj

* Twój e-mail wygeneruje unikalny awatar i uwiarygodni komentarz. Nie będzie on wykorzystany w żaden inny sposób.


Pozostałe artykuły:


4 rodzaje Yerba Mate z Brazylii

4 rodzaje Yerba Mate z Brazylii

Największy kraj Ameryki Południowej słynie głównie z produkcji i masowego spożywania Chimarrão. Ale zawdzięczamy mu również inne, popularne u nas typy mate: Terere, TIPO PU1 i eksportową "Zieloną" Mate. Wiesz czym się różnią? Umiesz je rozpoznać? W artykule wyjaśniamy dokładnie różnice.
Tulsi, czyli indyjskie Dobre Ziele

Tulsi, czyli indyjskie Dobre Ziele

Wszyscy wiemy, że Yerba Mate to dobre ziele z Ameryki Południowej. A jak to jest w Indiach? Poznajcie Tulsi, zwaną też żoną Wisznu, albo bazylią azjatycką - roślinę o wyjątkowym smaku i szeregu właściwości zdrowotnych.
Mini pączki z Yerba Mate

Mini pączki z Yerba Mate

Z okazji święta, które uwielbiamy - Tłusty Czwartek, przygotowaliśmy dla Was przepis na Yerbowe Pączki. Bo yerby nigdy dość! Nawet w największe święto słodkości! Ciekawy?
Czy dzieci i nastolatki mogą pić Yerba Mate?

Czy dzieci i nastolatki mogą pić Yerba Mate?

Co zrobić, jeśli w Twoim domu pojawi się malutkie dziecko, które z zaciekawieniem wyciąga rączki do Twojego napoju mocy? Lub, co zrobić, gdy Twoje nastoletnie dziecko samo zamówiło na internecie pełną paczkę dobrego ziela? Czy yerba to bezpieczny napój dla całej rodziny?
7 przykazań mateisty

7 przykazań mateisty

Internet przepełniony jest różnymi informacjami o yerba mate. Jedne są sensowne, a inne, no cóż, nieco mniej. Ale jest kilka najważniejszych rzeczy, o których warto pamiętać popijając "zielone złoto indian Guarani".

Podoba Ci się nasz blog?

Zapisz się i śledź nowe wpisy